Po co robić swój zielnik, jeśli można kupić gotowy atlas roślin? Trzy argumenty:
W ten sposób powstanie pamiętnik z wypraw do lasu czy przez pola. Można zrobić wersję mini – w formie ręcznie wykonanego , niewielkiego notesu podróżnika, wklejać i podpisywać rośliny na bieżąco podczas wyprawy.
W osobistym zielniku możemy zamieścić tylko wybrane przez nas rośliny, np. te, które występują w naszej okolicy albo te, które szczególnie lubimy.
Dzięki temu możemy zrobić zielnik sprofilowany, w którym znajdą się tylko rośliny, które nadają się do jedzenia lub dobranego według innego klucza.
Porada: Nie musimy prowadzić zupełnie profesjonalnego zielnika, w którym przestrzegamy wszystkich zasad suszenia i oznaczenia roślin. Możemy nawet wymyślać swoje nazwy, składać jedną roślinę z wielu tworząc kolaże, rysować krajobraz, w którym znaleźliśmy roślinę czy wklejać zdjęcia np. tworzone aparatem natychmiastowym.
W tworzeniu zielnika mogą nam pomóc aplikacje do rozpoznawania roślin (polecamy Flora Incognita). Jeśli wolimy odpocząć od ekraników, możemy wybrać się z naszą eskapadę z papierowym atlasem, np.wypożyczonym w bibliotece.
Inspirujące lektury:
- „Zrób ten zielnik”, Łukasz Skop, wyd. Poznańskie, 2018
- „Patyki, badyle”, Urszula Zajączkowska, wyd. Marginesy 2019
- „Zielarnia. Jak czerpać ze skarbów natury”, wyd. Publicat, 2023