Dlaczego na drzewie? Może to głupi pomysł, a może dobra intuicja?
Gdy jesteśmy na drzewie mamy inną perspektywę patrzenia na świat. I potrzebny do przemyśleń dystans?
Takie studio na drzewie to także dobre miejsce do obserwacji.
Przypomina nam się świetny „Film balkonowy” Pawła Łozińskiego. Zobaczcie. Ale też wiele etiud kręconych z okna. Także scena z filmu „Amator” Krzysztofa Kieślowskiego, w którym grany przez Jerzego Stuhra bohater nagrywa film o budowaniu chodnika z okna PRL-owskiego bloku.
Ale takie studio daje nam także poczucie bezpieczeństwa i intymności. To taka twierdza albo mała świątynia tworzenia. Wejście na drzewo wymaga wysiłku – jak komuś bardzo nie zależy, to do nas nie trafi!
Oto kilka pomysłów na filmowe zadania na drzewie:
- załóż do kamery obiektyw z długą ogniskową – 200 lub więcej mm; nagraj zwierzęta, ludzi, ciekawie poruszające się liście itd; zrób z tego medytacyjny teledysk albo film;
- nagraj rozmowę/wywiad z osobami, które weszły na drzewo;
- nagraj rozmowę z osobami, które tylko podeszły pod drzewo;
- nagraj ciszę.