(Anty)aplikacja jako hasło i metoda działania przyszła nam do głowy w trakcie realizacji naszych projektów. To coś, co pomaga w łagodnym, ale skutecznym detoksie. Odciąga nas od kolorowych ekraników, wyciąga na wyprawę.
(Anty)aplikacją może być:
- „prawdziwa”, tzn. zwykła aplikacja, która zachęca nas albo powoduje, że częściej wychodzimy na zewnątrz – np. aplikacja do rozpoznawania roślin czy gwiazd, aplikacja pokazująca szlaki do pieszych wędrówek.
- drewniane pudełeczko, które nazwiemy aplikacją, a znajdą się w nim np. zestaw małego podróżnika albo badacza przyrody (taki zestaw możemy stworzyć sami, możemy kupić też gotowy), albo zestaw do robienia łódek, które będziemy wodować w strumieniu albo rzece i przy okazji możemy zrobić mini-fregaty.
- zeszyt albo kartka na lodówce czy tablicy korkowej, gdzie zapiszemy czynności, które lubimy robić. Dzięki trzymaniu notatek na wierzchu będziemy sobie o tym częściej przypominać.
- w wersji z przymrużeniem oka – przyjaciel/grupa przyjaciół, z którymi umówimy się, że będziemy się pilnować, np. tego, żeby przynajmniej raz w tygodniu wyjść do lasu.